2 870 785 libros electrónicos en 110 idiomas
¿No le conviene? No hay problema. Puede devolverlo en un plazo de 30 días
No se equivocará con un vale de regalo. El destinatario puede elegir cualquier producto de nuestra oferta.
Política de devolución de 30 días
"Trudno polubic te postac. Nikolaj Tarabas zdaje sie przeciwienstwem Mendla Singera, pamietnego Hioba z powiesci, ktora Roth oglosil cztery lata wczesniej. Mendel byl pobozny, bogobojny, prosty. Byl calkiem zwyczajnym Zydem, a jego zycie, zanim Bog zapragnal go wyprobowac, «plynelo spokojnie, niby nikly, nedzny strumyk posrod ubogich brzegow». Tarabas, niegdys chrzescijanin, teraz bezboznik o mrocznym sercu, ktoremu pozostala wiara w sile, fatum i cyganskie wrozby, «niekiedy czul sie jak stary czlowiek, ktory teskni za straconym zyciem, ktoremu jednak nie zostalo juz dosyc czasu, by zaczac nowe». Tamten - skromny nauczyciel o niewinnej duszy; ten znowuz - zawodowy oficer, wloczega, morderca i wreszcie swiety pokutnik. Obydwaj nieszczesni, tyle ze Mendel nieszczesciem ludzi srogo chlostanych przez los, Tarabas zas moca wlasnej nienawisci i pychy, ktora zagluszal «nikczemnosc, bezmyslnosc i pustke swego halasliwego i heroicznego zycia»". Owo heroiczne zycie - jak to czesto w ksiazkach bywa - mialo swoj calkiem nieliteracki pierwowzor. Byl nim pewien Polak, oficer armii Hallera, ktory na wojnie wytargal za brode i upokorzyl rudego Zyda, nieznanego nam ani z imienia, ani z profesji. Niegodziwosc ta (czy jedyna, jakiej sie wtenczas, w latach pierwszej wojny, dopuscil?) tak bardzo ciazyla na jego sumieniu, ze postanowil odnalezc poszkodowanego, uzyskac od niego przebaczenie, a nawet oddac mu caly majatek. Jezeli Nikolaj Tarabas jest powiesciowym odpowiednikiem hallerczyka, to rudym Zydem jest Szemaria, poslugacz w boznicy i straznik swietych zwojow. Wdowiec, ojciec rewolucjonisty, najwiekszy nieszczesnik w sztetlu. Prawdziwy Hiob tej historii. Pointa Tarabasa jest optymistyczna, dobra na przypowiesc o wystepku, skrusze i odkupieniu. Jak bylo naprawde, nie wiadomo... (ze wstepu Piotra Pazinskiego)